Obserwatorzy

środa, 24 września 2014

"Z książeczki babuni"... kosmetyczne porady i wskazówki

Dziś mam dla Was nowy post jakiego u mnie jeszcze nie było, a które chętnie czytam na innych blogach. Ostatnio w moje ręce wpadła książka z poradami nie tylko do domu, ale dotyczącą każdej sfery naszego życia poprzez dom, ogród czy samochód oraz urodę. O niektórych z tych rad jeszcze nie słyszałam, kilka stosuję od dłuższego czasu i sprawdzają się całkiem nie źle.
  1. Szorstkie usta posmaruj na noc grubą warstwą miodu. Następnego dnia znów będą gładkie.
  2. Aby wygładzić spierzchnięte dłonie, przygotuj miksturę: 3 łyżki oleju jadalnego lub olejku dla dzieci z łyżką cukru. Natrzyj dobrze mieszanką ręce, taką miksturę natrzyj dłonie i pozostaw na kilka minut, a następnie spłucz wodą i starannie umyj ręce. 
  3. Jeśli zabrakło Ci kremu do rąk ( co u blogerek jest chyba nieosiągalne:) użyj odżywki do włosów. Wmasuj ją w skórę dłoni i pozostaw na kilka minut, a następnie spłucz czystą letnią wodą.
  4. Jeśli masz podrażnione dłonie np. po detergentach zrób sobie okład z ziemniaczanej papki. Ugotuj dwa duże ziemniaki, rozgnieć je dokładnie, dodaj kilka kropli gliceryny i łyżkę soku ze świeżego ogórka. Nałóż na dłonie i trzymaj ok. 15 minut.
  5. Skóra nabierze gładkości, gdy do wody w której się kąpiesz dodasz kilka łyżek serwatki.
  6. Blond włosy można rozjaśnić nie tylko naparem z rumianku, a również naparem z korzenia rabarbaru.
  7. Jeśli masz wrażliwą skórę, która ulega podrażnieniu podczas depilacji, nasmaruj nogi przed zabiegiem zwykłym olejem lub olejkiem kosmetycznym. Skóra będzie gładka.
  8. Gdy zabrakło ci zmywacza do paznokci, a chcesz zmyć lakier użyj perfum. W ten sposób możesz wykorzystać perfumy których zapachu nie lubisz.
  9. Lakier na paznokciach będzie dłużej się trzymał, jeśli po wyschnięciu, spryskasz go lekko lakierem do włosów.

    9.  Szczoteczkę od tuszu, który się skończył, dokładnie umyj i wykorzystaj do czesania brwi.
    10. Tusz do rzęs dłużej zachowa świeżość, gdy od czasu do czasu przemyjesz szczoteczkę tonikiem.
    11. Jeśli chcesz równo podciąć sobie grzywkę, przyklej do końca włosów taśmę samoprzylepną. Odetnij ją wraz z włosami.
    12. Łatwiej naostrzysz ołówek do oczu lub konturówkę do ust, gdy przed wykonaniem tej czynności umieścisz je na 10 minut w zamrażalniku.
    Znacie którąś z tych rad? Stosujecie je? A może Wy jakieś dobre rady znacie? Koniecznie się podzielcie:)

środa, 17 września 2014

Świetny i tani eyeliner z Virtual...

Dzisiaj post z kategorii rzadkich na moim blogu, bo chodzi o kolorówkę. Ze sztuką makijażu dalej jestem na opak, jednak pół kroczku do przodu. O moim ulubionym czarnym eyelinerze z Eveline  wspominałam Wam w poście z moimi ulubionymi kosmetykami za 10 złotych, dzisiaj również eyeliner z tej półki cenowej, ale w innym kolorze.
Kolekcja perłowych, błyszczących linerów w głębokich kolorach, doskonałych zarówno do odważnych, jak i klasycznych makijaży.
Kolory są bardzo intensywne, mocno nasycone barwnikiem, dlatego też pozostają widoczne po nałożeniu na cienie. Bardzo trwałe,
nie ścierają się z powieki, nie rozmazują się, po kilku sekundach od namalowania kreski wysychają, pozostając w idealnym stanie
przez wiele godzin, nawet w wilgotnych warunkach.
Natychmiastowy i supertrwały efekt na Twoich powiekach…
Występuje w 6 kolorach. 
Ja mam w kolorze 159, jest to ciemny granat, ma w sobie drobinki które na oku są niewidoczne. Co prawda niebieskie kreseczki były modne jakiś czas temu, to ja dopiero teraz spróbowałam. Na co dzień mój makijaż składa się z: podkładu, różu, beżowego cienia i tuszu do rzęs. Jednak teraz coraz częściej do mojego standardowego makijażu dochodzi granatowa kreseczka. 
Opakowanie jest standardowe jak na eyelinery, ma długą i wygodną do trzymania rączkę. Pędzelek jest cieniutki, można nim  wykonać zarówno cieniutką jak i grubszą kreskę. To zależy od naszych oczekiwań i umiejętności:) Dla estetek będzie ważne, że napisy się nie ścierają przez co cały czas wygląda ładnie. Mam powiekę opadającą i co dla mnie bardzo ważne, nie odbija się ani nie rozmazuje. Utrzymuje się na powiece cały dzień, nawet bez konieczności użycia bazy. 
Dla mnie okazał się być świetnym eyelinerem! Nie rozmazuje się, nie odbija na mojej opadającej powiece i co ważne trzyma się cały dzień w nienaruszonym stanie. A kosztuje około 10 złotych, firma Virtual spisała się na medal. Gorąco polecam!:) 
A Wy co o nim myślicie? Jaki jest Wasz ulubiony eyeliner?

poniedziałek, 8 września 2014

Kosmetyczni ulubieńcy ostatnich miesięcy...

Po wakacyjnej przerwie już wracam na dobre do blogowania. Ostatnie dni zajęło mi poszukiwanie sukienki na wesele i muszę przyznać, że szło dość opornie. Albo sukienka nie taka, albo rozmiar zły, albo cena za wysoka. Chciałam aby ta sukienka była dobra nie tylko na wesele, ale również na chrzciny i inne okazje i choć nie było łatwo to wreszcie trafiłam na taką która mi się spodobała. Ale dziś nie o sukience, a o ulubieńcach ostatnich miesięcy. Ostatni ulubieńcy pojawili się kilka miesięcy temu w kwietniu, więc dziś czas na kolejnych.
Mówiąc szczerze trudno mi było wyselekcjonować tych najważniejszych ulubieńców, bo przewinęło się u mnie sporo fajnych kosmetyków ostatnio. Ale dzisiaj o tych najważniejszych:)
Zacznijmy od kolorówki kolejne już opakowanie Rimmel Stay Matte nr 200 soft beige tego lata nie używałam żadnego innego podkładu. Bardzo dobrze kryje, jest spory wybór kolorów. Dla mnie idealny. Do tego jest wydajny i ma konsystencję musu który bardzo dobrze się rozprowadza. Tusz do rzęs Max Factor 2000 calorie hit blogosfery, w końcu wypróbowałam i ja i go bardzo polubiłam. Najważniejsze nie skleja rzęs ani się nie osypuje. Ma kolor głębokiej czerni, wydłuża i pogrubia rzęsy, przy czym łatwo się go również zmywa. Na pewno kupię go jeszcze nie raz. Róż do policzków Bell niestety numerka nie ma, ja ten róż kupiłam w biedronce. W kolorze brzoskwiniowym, utrzymuje się praktycznie cały dzień, jest bardzo wydajny, a kosztował coś koło 5 złotych.
Płyn micelarny 3w1 Rumianek Green Pharmacy muszę podkreślić kolejny raz, że nie używam kosmetyków wodoodpornych do makijażu. Z moim makijażem ten micel radzi sobie bardzo dobrze, zmywa zarówno podkład, tusz, cienie i eyeliner bez zarzutu. Nie podrażnia oczu, jednym minusem jest fakt, że zostawia lepką warstwę na skórze, jednak ja używam jeszcze żelu więc dla mnie nie jest to problem. Pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom Ziaja, liście manuka podbijają blogosferę. Również ta pasta podbiła moje serce, jest genialnym zdzierakiem, bardzo dobrze oczyszcza skórę, ma ładny zapach. Dobrze się zmywa. Twarz po niej jest gładka i miła w dotyku.
Kremowy żel pod prysznic Fresh Juice mandarynkowy, już wcześniej wspominałam Wam o tych żelach. Mają gęstą kremową konsystencję, przez co są wydajne. Pięknie pachną i jest bardzo duży wybór zapachów. Co najważniejsze nie wysusza. Pianka do higieny intymnej Green Pharmacy to mój hit w pielęgnacji higieny intymnej, jest bardzo delikatna, wydajna, ma delikatny ziołowy zapach, dla mnie absolutny hit! Olejek pod prysznic Isana znają go już chyba wszyscy bardzo dobrze nawilża, jest łatwo dostępny i niedrogi. Minusem jest tranowaty zapach ale można się do niego przyzwyczaić.
Szampon przeciwłupieżowy FarmonaMed teraz stał się moim ulubieńcem i zastąpił znany Wam na pewno szampon przeciwłupieżowy Green Pharmacy. Ten z Farmony bardzo dobrze oczyszcza włosy, ma ładny delikatny zapach i zwalczył łupież do zera. Można go kupić w aptece i kosztuje około 15 złotych. I kolejny hit blogosfery szczotka do włosów Tangle Teezer o tej szczotce powiedziano już chyba wszystko, jest idealna!
Znacie moich ulubieńców? Co o nich sądzicie? Co okazało się ostatnio Waszym hitem?

środa, 3 września 2014

Blogerskie pożegnanie wakacji w Dębicy

Chociaż moje wakacje jeszcze się nie kończą, a trwają jeszcze cały miesiąc to miałam wielki zaszczyt i ogromną przyjemność uczestniczyć w Blogerskim pożegnaniu wakacji w Dębicy. Spotkanie organizowały dwie siostry Patrycja z bloga Pasje rozmarzonej Skrzypaczki oraz Monika z bloga Only The Original Style.
W spotkaniu uczestniczyły:
1. Monika  http://onlytheoriginalstyle.blogspot.com
2. Patrycja  http://womancosmeticsreccomending.blogspot.com
3. Bożena http://milusinka12.blogspot.com
4. Kasia http://szminko-mania.blogspot.com
5. Kornelia http://dziewczynazjasla.blogspot.com
6. Patrycja http://www.pati-bloguje.pl
7. Asia http://encepencce.blogspot.com
8. Beata http://thisisastylishworld.blogspot.com
9. Kasia http://kobieceszufladki.blogspot.com
10. Jadwiga http://hedvigisokosmetykach.blogspot.com
11. Gosia http://gosiamysz.blogspot.com
12. Asia http://asistylee.blogspot.com4
 Nasze spotkanie odbyło się w Ambrozji, bardzo klimatyczne i ładne miejsce. Miałyśmy czas na rozmowy i wzajemne poznanie, ale także zjadłyśmy co nie co pyszności. Bardzo miło jest poznać dziewczyny które prowadzą blogi, które na co dzień czytamy.
A to właśnie dwie organizatorki spotkania Monika i Patrycja oraz Asia. 
Na naszym spotkaniu pojawiła się pani Ula z firmy Glazel przywiozła ze sobą wielką walizkę kosmetyków do wyboru do koloru. Od cieni przez błyszczyki, kredki aż do lakierów do paznokci. Pani Ula również rozbudziła w nas talenty malarskie jakiego mi absolutnie brak, ale wyszło coś takiego:
 Tylko się nie śmiejcie, talentu artystycznego nie mam nawet za grosz. Na spotkaniu zostałyśmy hojnie obdarzone prezentami i czeka nas wiele testowania.
Glazel wyspa Rzeszów Pani Ula obdarowała nas cieniami, pudrem sypkim i lakierem do paznokci. Ten jasny matowy cień utrzymuje się naprawdę cały dzień i już wiem, że się polubimy. Mam ochotę na więcej nowości tej firmy.
Od firmy Oriflame otrzymałyśmy kosmetyczki, a w nich coś z pielęgnacji i coś z kolorówki. To mój "pierwszy raz" z tą firmą:)
http://revitalash.com.pl/
http://www.soraya.pl/
https://www.facebook.com/chantal.kosmetyki?ref=hl&ref_type=bookmark  http://uradka.pl/
A od Jadzi z bloga Hedvigis o kosmetykach przywiozłam rosyjską maskę do włosów
http://luxure.pl/
 http://www.carlobossi.com.pl/
http://ecospa.pl/
http://etja.pl/
http://www.manufaktura-apteczna.pl/
http://www.hean.pl/
http://intorno.pl/pl/
A także szczoteczki do zębów z firmy Canny Polska
Ozdoby do paznokci Laurkaallegro.
http://hurtowniaswiec.pl/
 http://www.syropy.eu/
 http://www.dermapharm.com.pl/
Dostałam również pięknego beżowego motyla, który nie doczekał się zdjęcia od http://akatja.pl/ na tej stronce znajdziemy cudne naklejki do każdego pomieszczenia w naszym domu i nie tylko. Pokażę Wam nie długo co z niego wyszło na mojej ścianie:)
Bardzo dziękuję wszystkim dziewczynom, zarówno Patrycji i Monice które zorganizowały to spotkanie, jak i wszystkim dziewczynom które w nim uczestniczyły za mile spędzony czas. Mam nadzieję, że się jeszcze zobaczymy!:)

poniedziałek, 1 września 2014

Olej arganowy jak go stosować. Poradźcie;)

Po prawie dwóch tygodniach przerwy wracam wypoczęta i pełna energii po odpoczynku w górach. Widoki są piękne, ale wchodzenie pod górę jest strasznie męczące i przyznam szczerze, że szło mi opornie ale i tak było warto. Na pożegnanie wakacji odbyło się spotkanie blogerek w Dębicy, w którym miałam zaszczyt brać udział. Relacja z tego spotkania pojawi się na pewno jeszcze w tym tygodniu. Właśnie na tym spotkaniu od Manufaktury Aptecznej http://manufaktura-apteczna.pl/ 
 Dostałyśmy 100% olej arganowy!
Sposób otrzymywania: Z pierwszego tłoczenia na zimno z wyselekcjonowanego i posortowanego owocu arganowca
Jakość: 100% czysty i naturalny, nierafinowany, organiczny, pierwsze tłoczenie na zimno, sączony przez papier
Kraj pochodzenia: Maroko
Uprawa: Uprawa biologiczna, certyfikowana przez Ecocert
Przechowywanie: Olej arganowy należy przechowywać z dala od światła. Temperatura przechowywania nie powinna przekraczać 18°C
Opakowanie: Ciemna zaplombowana szklana butelka

I tego oleju dotyczy właśnie moje dzisiejsze pytanie do Was, o świetnych właściwościach olejku arganowego słychać ostatnio bardzo wiele. Chciałabym, żebyście mi doradziły i powiedziały jak stosujecie olej arganowy i jak u Was działa? Czekam na Wasze komentarze i opinie.



wtorek, 19 sierpnia 2014

Dobre i tanie kosmetyki za +/- 10 złotych, które bardzo lubię.

Ten post chodził mi po głowie już długi czas, moje kosmetyki to w większości drogeryjne marki które są raczej tanie. Z wielką przyjemnością czytam takie posty u Was i odkrywam nowe tanie kosmetyki. Mówiąc szczerze ciężko było mi wybrać, tylko kilka kosmetyków dlatego jest ich aż 17, ale myślę, że większość z Was zna i również bardzo lubi te kosmetyki.
 

1. Zmywacz z Isany żadnego innego zmywacza od ponad dwóch lat nie kupuję, ten przelewam do buteleczki z pompką po zmywaczu z biedronki. Idealnie zmywa wszystkie lakiery, nawet brokaty, a kosztuje około 7 złotych.
2. Odżywka do paznokci 8w1 Eveline bardzo kontrowersyjna, jedni kochają inni nienawidzą. Na moje paznokcie działa świetnie i nie używam żadnej innej odżywki.
3. Żele pod prysznic Isana kosztują zaledwie 3 złote i jest wiele różnych zapachów do wyboru, każdy znajdzie coś dla siebie. Spełnia swoje podstawowe zadanie dobrze myje, nie nawilża ale też nie wysusza.
4. Pastę do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom Ziaja nie dawno Wam o niej pisałam, działa jak mocny peeling, świetnie oczyszcza i ładnie pachnie. Kosztuje około 8 złotych.
5. Róż do policzków Bell obecnie mam 3 róże tej firmy i używam ich w kółko. Można dostać je np w Biedronce lub Naturze a ich cena waha się od 6 do 12 złotych.
6. Pianka do higieny intymnej z szałwią lekarską Green Pharmacy bardzo delikatna, nie wysusza, odświeża, ma delikatny ziołowy zapach i jest bardzo wydajna. Kosztuje nie całe 7 złotych.
7. Tonik bezalkoholowy Melisa Uroda bardzo dobrze oczyszcza i nawilża oraz łagodzi podrażnienia. Ma delikatny zapach, a w promocji w Naturze kupimy go już za 5 złotych.
8. Baza pod cienie z Hean bardzo wydajna, co prawda nie podbija koloru cieni, ale za to utrzymuje je na powiekach cały dzień. Kosztuje 12 złotych.
9. Masełko do ust malinowe Nivea co prawda latem zapominam o wszelkich ochronnych pomadkach do ust, ale całą zimę towarzyszyło mi to masełko. Nadaje ustom delikatny kolor, ma przepiękny zapach malinowej mamby i bardzo dobrze nawilża. W promocji za 9 złotych.
10. Eyeliner 2000 procent Eveline to eyeliner w pędzelku i jedyny jakim potrafię sobie namalować w miarę ładną kreskę. Kosztuje 8 złotych.
11. Olejek pod prysznic Isana pierwsze co przychodzi mi do głowy to tranowaty zapach, jednak można się do niego przyzwyczaić. Bardzo dobrze nawilża co dla mnie jest najważniejsze. Można go dostać tylko w rossmanie w promocji za 3.99zł.
12. Maska do włosów  z Kallos długo jej szukałam, ma ogromną pojemność, bardzo ładny budyniowy zapach. Nie obciąża, włosy są po niej sypkie, wygładzone i co najważniejsze nie puszą się.
13. Lakiery piaskowe Wibo zarówno te z edycji candy shop jak i te z wow glamour sand są bardzo dobre. Jednak kolory są trochę ograniczone w sumie jest ich około 10 ale dobrze się nimi maluje, ładnie się trzymają i całkiem dobrze zmywają.
14. Antyperspirant Garnier mineral  zarówno wersja miętowa jak i różowa sprawdza się bardzo dobrze, no wiadomo 48 godzin to liczba z kosmosu ale cały dzień daję radę i co najważniejsze nie zostawia śladów na ubraniach.
15. Cienie matowe do powiek MySecret w swojej kolekcji mam ich aż 8, moim największym ulubieńcem jest jasny beż o numerku 505. Są dobrze napigmentowane, na bazie utrzymują się na powiekach cały dzień, szeroka gama kolorystyczna, kosztują standardowo 8 złotych, a w promocji 5. 
16. Żel pod prysznic Fresh Juice jest to ten sam producent co Green Pharmacy, niestety te żele spotkałam tylko w jednej drogerii więc dostępność jest bardzo słaba. Spełniają swoją podstawową funkcje bardzo dobrze, do tego pięknie pachną jest wiele wariantów zapachowych do wyboru. Zapach utrzymuje się na ciele, a do tego są gęste i bardzo wydajne.
17. Jedwabisty fluid do każdego rodzaju cery Ingrid ja kupuję ten w kolorze 29 porcelanowym, kosztuje około 6 złotych, krycie ma średnie, ale utrzymuje się cały dzień, nie tworzy efektu maski i nie ciemnieje. 

I to by było na tyle, to moje hity do 10 złotych do których wracam bardzo często i są warte Waszej uwagi. A co jest Waszym hitem w tej cenie, chętnie poznam i wypróbuję nowości. Koniecznie dajcie znać!

środa, 13 sierpnia 2014

Dobry micel o dużej pojemności w niskiej cenie Green Pharmacy

Miceli na moim blogu było już chyba nawet kilkanaście, był Dermedic, Loreal, Garnier i wiele wiele innych. Wypróbowałam osławioną Biodermę z wyższej półki i równie sławny micel biedronkowy który kosztuje zaledwie kilka złotych i jest dostępny na wyciągnięcie ręki. Ostatnio największą "miłością" darzyłam Garnier przede wszystkim ze względu na dużą pojemność. W drogerii moje oko przykuł Green Pharmacy o jeszcze większej pojemności.
Bezzapachowy. Działa potrójnie: oczyszcza, tonizuje i nawilża. Do codziennej pielęgnacji. Nie wymaga spłukiwania. Forma miceli daje wysoką jakość oczyszczania, zapewnia łagodny demakijaż. Dzięki neutralnemu pH zachowuje równowagę fizjologiczną skóry, nie narusza jej bariery ochronnej. Nie wysusza, łagodzi napięcia, przyjemnie odświeża. Łagodnie i skutecznie usuwa zanieczyszczenia z twarzy, szyi i dekoltu, zmywa makijaż oczu i ust. Jest wzbogacony kojącym ekstraktem z rumianku lekarskiego oraz nawilżającym pantenolem. Specjalny, wielozadaniowy składnik ochronny, uspokaja podrażnienia, daje elastyczność, sprężystość i gładkość skóry, chroni przed utratą wilgoci. Płyn pozostawia uczucie komfortu oraz gładką i miękką cerę. 
 Płyn ten jest dostępny w dwóch wersjach 250 ml i 500 ml, ja od razu kupiłam tą większą wersję w promocji kosztuje 9 zł, a bez promocji spokojnie można go znaleźć za około 13/14 złotych. Opakowanie jest wygodne, otwór też jest w porządku, nie wylewa się nam za dużo. Zastrzeżenia mam jedynie do zamknięcia które oderwało się już po kilku użyciach, nie wiem czy tak jest we wszystkich czy tylko ja tak trafiłam. Szata graficzna jest prosta i przyjemna dla oka i co najważniejsze widzimy ile go nam zostało. W butelce zapach jest nie wyczuwalny, jednak gdy zmywam oczy wyczuwam odrobinę nie przyjemnego zapachu, tak jakby alkoholu co mnie drażni. 
Jak już wspominałam nie używam kosmetyków wodoodpornych do makijażu. Mój makijaż to zazwyczaj baza pod cienie, cienie, eyeliner i tusz do rzęs. I z takim makijażem ten micel radzi sobie bardzo dobrze, nawet eyeliner zmywa bez zarzutu. Z testem na ręce najtrudniej było mu z trwałą różową pomadką z Lovely. Co najważniejsze micel ten nie podrażnia, jak to było w przypadku płynu micelarnego z Ingrid. Również nie wysusza. Jeśli chodzi o zmycie podkładu z twarzy, również dobrze sobie radzi, jednak pozostawia na skórze lepką warstwę.
Micel ten spełnił moje wszystkie oczekiwania, bardzo dobrze zmywa, nie podrażnia i nie wysusza, a do tego ma dużą pojemność i jest bardzo tani. Ja kupiłam już kolejne opakowanie w promocji na zapas. Wybaczam mu te dwa małe minusy, jakimi są ten zapach przy zmywaniu i szybkie oderwanie się zatyczki. Koniecznie wypróbujcie!
A Wy co o nim sądzicie? Jakie micele są Waszymi ulubieńcami?