Obserwatorzy

wtorek, 16 kwietnia 2013

Apokalipsa w kolorze nude

Dziś mam dla Was Apokalipsę od Rimela, przyznam że od początku gdy weszły te lakiery do ust, byłam nimi bardzo zaciekawiona. Mocne i bardzo soczyste kolory rzucały się w oczy z efektem wielkiego wow. Te intensywne kolory podobają mi się na Waszych ustach, ja czuję się w mocnych kolorach nie swojo (choć może się to zmieni), dlatego dla mnie idealne są róże i właśnie odcienie nude...
Koniec koloru jaki znałaś do tej pory! Wstrząsająco głębokie odcienie i zjawiskowo gładki połysk. Nowa szminka w płynie łączy w sobie najlepsze koncepcje szminki i błyszczyka - soczysty płyn z czystymi pigmentami koloru o bogatym kolorze, fenomenalny połysk i wyjątkowy komfort, który utrzymuje się przez cały dzień. Formuła szminki sprawia, że usta mają wyjątkowo mocny i odważny kolor. Nowa szminka w płynie, APOCALIPS, to kremowa i odżywiająca konsystencja, która za jednym pociągnięciem fantastycznego, nowego aplikatora z mikro-zbiorniczkiem, łatwo i równomiernie się rozprowadza, pozostawiając usta w pięknym kolorze oraz nawilżone godzina po godzinie. To koniec znanego dotąd koloru.
Już na pierwszy rzut oka, Apokalipsa zyskuje opakowaniem, które jest bardzo eleganckie i nowoczesne. Zabezpieczona jest naklejką z numerem koloru, co daje nam gwarancje, że nikt wcześniej nie otwierał, ani nie próbował na sobie, co dowodzi również szyjka która przed premierowym otwarciem jest jeszcze czysta. Mój odcień to typowy nudziak (Phenomenon ) dla mnie z całej tej gamy kolorów wydaje się być najlepszy, bo ciemne choć mi się podobają to się w nich niezbyt dobrze czuje. 
Zapach jest mało wyczuwalny, a co do aplikacji to potrzebujemy lusterka i trochę cierpliwości. Trzeba bardzo precyzyjnie malować usta, ponieważ bardzo łatwo wyjechać sobie poza linię ust a przy tym "maże się" i zostawia smugi, co najważniejsze nie lepi się. Ale nasze usta muszą być w świetnej kondycji ponieważ Apokalipsa wchodzi w załamania i bardzo mocno podkreśla nawet malutkie skórki. Zgadzam się z producentem co do świetnego połysku i zbiorniczka, który naprawdę fajnie się sprawdza i dozuje nam ilość w sam raz:) Trwałość też nie zachwyca, utrzymuje się około 3 godzin, przy jedzeniu i piciu ściera się  dość nierównomiernie. Z tego co czytałam te ciemniejsze kolory spisują się lepiej od odcieni nude. 
A Wy co sądzicie o Apocalipsie? Jakie są Wasze kolory?

35 komentarzy:

  1. Niestety nie miałam jeszcze, ale bardzo mnie ciekawią choć opinie są różne.

    OdpowiedzUsuń
  2. jeśli się zdecyduję, to na inny kolor, bo nudziaki im neistety nei wyszły :/

    OdpowiedzUsuń
  3. kolor jest świetny i jakie wykończenie ! :)
    muszę mieć chcoiaż jeden :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam go kupić, ale Pani doradziła mi jednak 102 Solstice - i dobrze, bo wygląda u mnie BOSKO!
    Mam jeszcze 303 Apocaliptic, ale to mocna bardzo fuksja i nadaje się tylko na większe wyjścia

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak się nie mylę,to mam nawet ten sam kolor,jeszcze nie używałam,ale już się domyślam,że będzie super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny odcień :) ja ostatnio robiłam recenzję ciemniejszego.
    opakowanie faktycznie jest bomba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jednak bym się na niego skusiła :) I to właśnie w tym odcieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak znajdziesz wygodną pomadkę, to nawet w fiolecie będziesz się dobrze czuć

    OdpowiedzUsuń
  9. mam w domu dwa blyszczyki Apocalips, ale jeszcze nie udalo mi sie zadnego uzyc... :/

    OdpowiedzUsuń
  10. wygląda super. kiedyś kupiłam sobie szminkę wibo, o której pisałaś i jestem bardzo zadowolona z koloru. może apocalips będzie następny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten wygląda ładnie na twoich ustach,ale u innych dziewczyn te jeszcze jaśniejsze odcienie wypadały mizernie.Ja mam 303 czyli tą szaloną fuksję,i jest fantastyczna;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mi się podoba :). Lubię kolory nude!

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładnie wygląda na Twoich ustach - ja mam 303 i baaardzo sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładnie się prezentuje na Twoich ustach:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny nudziak. Bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam taki kolor na ustach :) czaję się do tej szminki już dość długo i chyba w końcu się na nią skuszę :) z ich kolorystyki podoba mi się jeszcze taka wściekła fuksja :)

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo ładnie wygląda na Twoich ustach, kusi mnie ta apokalipsa, ale w innym kolorze, bo nude mi nie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo ladnie się prezentuje:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nude to nie moja gama kolorystyczna, ale ten kolor wygląda u Ciebie na ustach świetnie ;))

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny kolor :) ślicznie się prezentuje na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam jedną szminkę w kolorku nude i to mi wystarczy, sięgnęłabym raczej po któryś z tych intensywniejszych kolorków :)

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie niestety te błyszczyki się nie sprawdziły. Zapach przyprawia mnie o mdłości :)

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie ten produkt się nie sprawdził, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mi podoba się kolorek Nova i pewnie w niego za jakiś czas zainwestuję.

    OdpowiedzUsuń
  25. najładniejszy kolor z całej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam na niego chrapkę od dłuższego czasu, lecz nigdy nie mogłam znaleźć koloru dla siebie. Teraz widząc ten efekt na Toich ustach, zachwyciłaś mnie i go kupię! :)
    Zapraszam do mnie na post o kosmetykach do cery trądzikowej, może coś Ci się spodoba! ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. mam kolorek, który prezentujesz i Stellar. Phenomenon na moich ustach wygląda dobrze chwile po nałożeniu, później mam podobne odczucia jak Ty, Stellar jest całkowicie inny. Aplikacja jest szybka i przyjemna, ładnie wygląda na ustach, absolutnie nie podkreśla skórek, nie przesusza ich. Nie jest to sminka/błysczyk o przedłużonej trwałości ale ściera się dosyć równomiernie

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam dwie apokalipsy i bardzo sobie chwale! Zaluje, ze nie maja takiej krwistej czerwieni :)

    OdpowiedzUsuń