Obserwatorzy

czwartek, 4 kwietnia 2013

Nawilżanie pod prysznicem?

Dziś kolejna recenzja od Bingo Spa, których pewnie macie już dość, bo widać ich na wielu blogach. Kolejnym kosmetykiem jaki wybrałam sobie do testów jest Mleczko pod prysznic z jedwabiem dostępne tutaj. Jak wiecie jeśli chodzi o balsamowanie jestem strasznym leniem, czy to mleczko mi to ułatwiło?
Jedwab BingoSpa pomaga  zachować wilgoć na powierzchni skóry wywołując efekt przyjemnego i długotrwałego uczucia świeżości oraz gładkość - skóra staje się przyjemna w dotyku i nadjedwabiście gładka i urokliwie pachną. Aminokwasy wchodzące w skład jedwabiu wnikają do wnętrza wierzchniej warstwy skóry, zwiększając i utrwalając, efekt głębokiego nawilżenia ( głęboki efekt kondycjonujący).
Polipeptydy - również będące składnikiem jedwabiu BingoSpa - posiadają silne właściwości błonotwórcze, tworzą cienki film ochronny na powierzchni skóry hamując utratę wody transepidermalnej.

Zacznę od opakowania i to jego pierwszy minus, wykonane jest z twardego plastiku, choć w przypadku wydostania mleczka pod koniec nie było większych problemów, to zakrętka jest okropna! Jest wykonana z kiepskiego materiału, który przecieka, już w paczce wylało się troszkę przez nią. Chociaż za to cała paczuszka pachniała cudnie!:)Otwór jest dość duży, więc łatwo wylać za dużo, ale można się do tego przyzwyczaić i kontrolować to. Gdyby zamiast tej zakrętki była pompka byłoby super. Zapach jest śliczny i bardzo delikatny, a przy tym dość długo utrzymuje się na mojej skórze. Mi bardzo przypadł do gustu. Mleczko ma dość gęstą konsystencję. Jest bardzo wydajne, nie wielka ilość starcza by umyć całe ciało, a przy tym świetnie się pieni. Myje bardzo dobrze, ale nawilża raczej kiepsko. Czuć, że skóra jest nawilżona i pokryta taką jakby satynową powłoczką, ale wymaga jeszcze nawilżenia balsamami. Przy suchej skórze na pewno się nie sprawdzi, ale ja z tym mleczkiem bardzo się polubiłam!
A Wy co najbardziej lubicie używać pod prysznicem?

41 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem tego jedwabiu z Bingo spa naprawdę. Są kosmetyki które wciągnęłam na listę życzeń

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uwielbiam owocowe żele pod prysznic ;) a po prysznicu balsam u mnie jest obowiązkowy ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy produkt. Ja jednak zdecydowałabym się na żel pod prysznic nawilżający. Mleczko mnie nie przekonuje. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam trochę kosmetyków z Bingo i ta zakrętka to prawdziwa zmora niestety muszę się zgodzić;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam go i u mnie jest nie wydajny bo za dużo mi się go wylewa ;D
    ale ogólnie lubię go :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja miałam jedwab do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam:) Zakrętka to faktycznie kiepski pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny blog.
    Myślę, że zaciekawiło by Cię moje rozdanie kosmetyków, więc zapraszam do mnie.
    ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie miałam jeszcze nic z Bingo SPA i jakoś nieszczególnie mnie ciągnie do tej marki

    OdpowiedzUsuń
  10. nie mam nic jeszcze z Bingo :(

    obecnie testuję jagodowy żel pod prysznic z Polleny Białego Jelenia;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawartości opakowań zadowalają, ale ta zakrętka to masakra jakaś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurcze ciekawy ten jedwab, ale szkoda, że lepiej nie nawilża :)

    OdpowiedzUsuń
  13. niektóre kosmetyki z Bingo są na prawdę fajne- ale ich opakowania i brak pompki to taki mały koszmarek bo dużo gorzej się ich przez to używa;)

    OdpowiedzUsuń
  14. te nawilżanie to istny chwyt reklamowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jestem typową żelo - maniaczką.
    Uwielbiam wszelkie produkty do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  16. napewno wyprubuje gdy tylko skońćze mój ulubiony vaniliowo-truskawkowy oreginal source ;]
    eyes-of-ordinary-girl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. teraz sobie uświadomiłam, że nie mam nic z BingoSpa ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kupiłabym sobie taki jedwab. Ale bym pachniała :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Tez jestem leniem jeśli chodzi o wklepywanie balsamu. Co innego krem do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Butelki BingoSpa są naprawdę nieprzemyślane ...

    OdpowiedzUsuń
  21. Według żel pod prysznic nie ma nawilżać :) może kiedyś się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  22. ja jeszcze nie miałam okazji wypróbować tych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajnie się zapowiada :) szkoda, że nie jest dostępny w drogerii, bo bym kupiła :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam okazji zmierzyć się z tymi kosmetykami, ale pewnie przyjdzie na nie czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Od produktów pod prysznic wymagam tylko żeby ładnie pachniały, dobrze się pieniły i nie wysuszały skóry na wiór - od nawilżania mam inne rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja uwielbiam żel palmolive z mleczkiem oliwkowym, a z bingo jeszcze nie miałam do czynienia :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. świetny blog, serio! :)
    będę wpadać! ;*

    OdpowiedzUsuń
  28. Moim zdaniem firma mogła by popracować na opakowaniami.

    OdpowiedzUsuń
  29. moja siostra właśnie kupiła ten produkt, będę musiała trochę jej podkraść i wypróbować go ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Pod prysznic lubię żele, które pięknie pachną:)Zawsze przed kupnem wącham hehe;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  32. Siemka . Świetny blog . Zapraszam również do naszego . Jakbyś mogła czasem skomentowac albo dodać do obserwowanych byłybyśmy bardzo wdzięczne :))

    OdpowiedzUsuń
  33. Ta zakrętka to ich zdecydowanie najsłabsza strona mocy:)

    OdpowiedzUsuń
  34. niestety z żelami pod prysznic tak bywa - nie nawilżają do końca skóry

    OdpowiedzUsuń
  35. tego produktu akurat nie miałam;(

    OdpowiedzUsuń
  36. Z BingoSpa miałam tylko maski i są całkiem ok :)

    OdpowiedzUsuń
  37. duzo dobrego słyszałam o kosmetykach tej firmy muszę w końcu sie skusić;)

    OdpowiedzUsuń
  38. o, dzięki za tę recenzję, właśnie chciałam kupić ten kosmetyk! :D

    OdpowiedzUsuń