Obserwatorzy

środa, 9 kwietnia 2014

Ulubieńcy kosmetyczni ostatnich tygodni

Już dawno nie było ulubieńców. U mnie comiesięczne zestawienie raczej nie ma sensu, bo za mało tych kosmetyków się przewija. Więc ulubieńcy pojawiają się co jakiś czas jak się potocznie mówiąc uzbiera. Nie ma ich za wiele bo ograniczyłam się do wybrania kilku kosmetyków tych najważniejszych.
Większość z nich pojawia się u mnie już po raz kolejny. Chętnie do nich wracam, a nie których z nich nie zamieniam na żadne inne i nie szukam nawet żadnego odpowiednika. Mam nadzieję, że nie będzie zbyt chaotycznie, zapraszam do poznania moich ulubieńców.
Antyperspirant Garnier mineral to już moje chyba trzecie lub czwarte opakowanie i jestem z niego bardzo zadowolona. Spełnia wszystkie obietnice producenta, co ważne nie zostawia śladów ani na białych, ani na czarnych ubraniach. Ma bardzo delikatny zapach, a jednocześnie skutecznie chroni przed potem. Kolejny plus, że można go kupić w dwóch wielkościach większej i mniejszej. Stały bywalec zarówno wpisów zakupowych jak i denek szampon przeciwłupieżowy z Green Pharmacy mam straszne problemy ze skalpem po każdym szamponie dostaje strasznego łupieżu, wcześniej stosowałam specjalny szampon apteczny, teraz kupuję ten i spisuje się genialnie, a po łupieżu nie ma już śladu, minusem jest zapach. Płyn micelarny Garnier miałam go nie kupować bo wcześniej odkryłam micel z Loreal Ideal Soft i sprawdzał się świetnie, nie chciałam szukać czegoś nowego. Jednak po wielu pozytywnych opiniach kupiłam i moim zdaniem ma takie samo działanie jak jego poprzednik, a na jego korzyść przemawia stosunek pojemności do ceny.
Chusteczki nawilżające Alterra to już moje nte opakowanie, kosztują około 3 złotych. Świetnie spisują się do zmywania makijażu, bardzo mocno nasączone. Ogromny plus, że do ostatniej chusteczki to nasączenie jest bardzo dobre i nie wysychają te chusteczki. Zapach może być drażliwy, mi nie przeszkadza. I maseczka o której pisałam ostatnio maseczka z planet spa z glinką z tureckiej łaźni bardzo dobrze oczyszcza, skóra po niej jest gładka, oczyszczona. Minusem jest to, że ciężko się zmywa i nie matuje jak obiecuje producent, ale oczyszcza świetnie.
Tuszu do rzęs Lovely Pump up nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Za bajecznie niską cenę 10 złotych dostajemy świetny tusz do rzęs, który ładnie podkreśla, podkręca rzęsy, nadając im intensywnie czarny kolor. Dla mnie efekt jest idealny na co dzień! Róż z Bell o numerku 06 to też już moje kolejne opakowanie. Daje ładny naturalny efekt, nie można zrobić sobie nim krzywdy. Ma malutkie drobinki które ładnie wyglądają w słońcu dając ładny efekt rozświetlenia, ale nie nachalny. Utrzymuje się do kilku godzin. Kolejny mój hit to masełko do ust Nivea malinowe, pachnie obłędnie jak Mamba. Bardzo fajnie nawilża usta, można też stosować go do skórek.
I mój super hit, to stempelki za 4 złote ze sklepu chińskiego. Miałam te z Essence ale za nic nie chciały mi wyjść, nie umiem z nimi współpracować. Za to te sprawdziły się u mnie świetnie i pierwszy raz na moich paznokciach gości coś więcej niż tylko jeden kolor, a również śliczne wzorki. Co najważniejsze umiem z nimi współpracować:)
A co się okazało Waszym ulubieńcem ostatnich tygodni? Miałyście coś z moich ulubieńców, co o nich sądzicie?

90 komentarzy:

  1. mam to masełko, mniam mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. tusz l lovely to ulubieniec roku ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam chęć wypróbować tego micelka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też nie umiem współpracować ze stemplami Essence :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Płyn micelarny Garniera i tusz Lovely to również od niedawna moi ulubieńcy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Róż z Bell ciekawy - a masełko sama lubię ale teraz aktualnie mam to z karmelem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z karmelem też mam, ale jednak z nich obu wybieram malinowe!:)

      Usuń
  7. Micel Garniera muszę koniecznie przetestować, tego z L`oreala zresztą też ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie oba są równie dobre, jednak Garnier ma dodatkowy plus za cenę i pojemność.

      Usuń
  8. Chętnie zobaczyłabym jak wyglądają te stempelki na paznokciach. Nigdy nie próbowałam takiego sposobu na ozdobione paznokci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie potrafię poradzić sobie ze stemplami essence, te lubię i nawet nawet mi wychodzą:)

      Usuń
  9. Szczerze to jestem ciekawa sama tego Garniera micela, ale że mam zapas to jeszcze poczekam z kupnem

    OdpowiedzUsuń
  10. Kusi mnie micel z Garniera i z pewnością go kupię. Aktualnie testuję ten z L'oreala i bardzo, bardzo go polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z Loreal też lubiłam, moim zdaniem oba są do siebie bardzo podobne.

      Usuń
  11. Garnier i tusz wibo są świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. masełko, szampony z GP i dezodorant uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. lubię tą maseczkę z Avon, a Płyn micelarny muszę wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie te masełka z Nivea nie podeszły :-( a micel z Garniera muszę w końcu wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie maselko z Nivea wcale się nie sprawdziło. Zero nawilżenia koszmarne opakowanie, aplikacja jeszcze gorsza na jeden plus jest zapach ale to za mało. Nie wiem za co są tak chwalone na blogach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U każdego sprawdza się co innego, ja jestem bardzo zadowolona:)

      Usuń
  16. mam ten płyn micelarny z Garniera, faktycznie jest fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie ten tusz się niestety nie sprawdza, a szkoda, bo cenę ma fajną:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam taki stempel ale jeszcze nie próbowałam :D
    Masełko i tusz też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak się sprawdzi:) Ciekawa jestem czy będziesz zadowolona!

      Usuń
  19. Płyn micelarny Garnier i tusz Lovely znam i podzielam Twoją opinię, to świetne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę wypróbować ten szampon ;d

    OdpowiedzUsuń
  21. Czaję się na tusz i przesławny już micelek ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja tych chusteczek nawilżających używam do przecierania rąk po podkładzie i w podróży do zmywania makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Płyn micelarny mam, ale jeszcze go nie używałam. Za to maseczkę z Avon również bardzo lubię. Generalnie ta seria jest całkiem udana.

    OdpowiedzUsuń
  24. maseczkę z avon, masełko do ust, tusz i dezodorant mam i każde z nich bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Znam tylko tusz Lovely, który też lubię :) Micel Garnier mam w zapasach :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Antyperspirantu Garniera również używam naprzemiennie - raz różowy, raz ten, który Ty pokazałaś ;) Do niedawna byłam też wierna różom Bell ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Masełko do ust bardzo mi odpowiadało ale po pewnym czasie zauważyłam że na ustach zostaje dziwny biały nalot. Nie wiem co to takiego bo data przydatności jeszcze jest długa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam go już dość długo i u mnie nic takiego nie pojawiło się.

      Usuń
  28. A kurcze , tez mam stempelki zEssence i też mi nie wychodzą, nie wiem jak zrobić by wyszły ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tym bardziej jak oglądał filmik Hani na yt to oczom nie wierzyłam, że można dzięki nim wyczarować takie cuda. Próbowałam też tych specjalnych lakierów essence i też żadnego efektu:/

      Usuń
  29. masełka z nivea bardzo lubię i stosuje do skórek dzięki temu ładnie się prezentują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tym sposobie, dużo dziewczyn go chwali w tej kwestii. Ja nie próbowałam, bo nie mam na szczęście żadnych problemów z skórkami.

      Usuń
  30. miałam tylko tusz, który bardzo polubiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Masełko z Nivea mnie kusi. :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. U mnie też za mało kosmetyków się przewija, żeby pisać o ulubieńcach co miesiąc. Masz kilka produktów, które chciałabym wypróbować np. te chusteczki z Alterry, płyn Garnier i tusz Lovely. Masełko Nivea mam w wersji waniliowej i nie za bardzo za nim przepadam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wersji waniliowej nie miałam, w ogóle nie lubię w kosmetykach wanilii.

      Usuń
  33. Mam tez ten micer i jestem równiez zadowolona :) ale za to mineralny antyperspirant u mnie sie nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sprawdza się bardzo dobrze, ale myślę nad jakąś zmianą na coś innego, tak dla urozmaicenia:)

      Usuń
  34. Mam te chusteczki, są bardzo fajne na wyjazdach :)
    A stempelki świetne, muszę ich poszukać w jakimś chińczyku ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Masełko Nivea uwielbiam ! Chyba sobie zamówię tą maseczkę z Avonu ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja również bardzo lubię ten tusz do rzęs - jest taki i daje na prawdę świetne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  37. wszyscy chwalą micel garniera, chyba i ja bede musiała się w końcu ugiąc i go przetestowac :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Chyba zaopatrzę się w chusteczki Alterry - podoba mi się ich funkcja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są bardzo tanie, nawet jak się nie sprawdzą to nie będzie żal tych 3 złotych:)

      Usuń
  39. Ja chcę te stempelki :D Świetne są, a jeszcze takich nie miałam!

    OdpowiedzUsuń
  40. Lubię dezodoranty z Garniera, niestety masełko z Nivei to straszny bubel :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po komentarzach widzę, że te masełka albo się kocha albo nienawidzi:)

      Usuń
  41. Też lubię dezodoranty Garniera, kupiłam też tą większą pojemność na promocji ale wersję różową:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Micel z Garniera jest superowy. Niestety u mnie tusz z Lovely cudów nie robi.

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo ciekawi mnie ten płyn micelarny z Garnier, a masełko z Nivea też lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Kusi mnie micel z Garnier:) a maselko do ust Nivea niestety,ale nie lubie:(
    Moim hitem aktualnie jest bronzer The Balm Bahama Mama:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo dobrego słyszałam o tych bronzerach, ja aktualnie nie używam żadnego.

      Usuń
  45. Takich stempli jeszcze nie widziałam ciekawa jestem jak się ich używa i jaki dają efekt. Może osobny post na temat tych stempli?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się zrobić taki post za jakiś czas:)

      Usuń
  46. Widzę kilku moich ulubieńcy, antyperspirant i micel z Garniera na dobre zamieszkały w mojej kosmetyczce, a masełko Nivei w wersji karmelowej to moje odkrycie 2012 roku :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja właśnie wczoraj odebrałam głęboko oczyszczające peeling i maseczkę błotną z Planet Spa z minerałami z Morza Martwego i jestem bardzo ciekawa jak się będzie sprawować :) Były na promocji więc tylko brać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kupiłam w tej promocji peeling i maseczkę ale tym razem taką niebieską odświeżającą.

      Usuń
  48. nie miałam nic z tycg rzeczy, tusz lovely miała moja koleżanka i miałam go okazje testować ale nie przypadł mi do gustu ;/
    pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  49. Z Twoich ulubieńców znam tylko tusz Lovely Pump up ;p

    OdpowiedzUsuń
  50. Chusteczki z Alterry :) Są moje ulubione :D

    OdpowiedzUsuń
  51. U mnie tusz z Lovely cały czas czeka na testy :)
    Kiedyś miałam chusteczki z Alterry, ale chyba trafiłam na jakąś wadliwą partię, ponieważ praktycznie były suche :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałaś trafić na felerny egzemplarz bo one są bardzo mocno nasączone:)

      Usuń
    2. Moja mama również je od zawsze zachwala, będę musiała jeszcze raz się skusić :)

      Usuń
  52. Garniery mineral były moimi ulubieńcami przez długie miesiące, teraz jednak je odstawiłam.

    OdpowiedzUsuń
  53. takie stempelki musiałabym sobie zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Malinowej masełko i płyn z Garniera uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja również uwielbiam to maselko z Nivea, te stempelki zainteresowały mnie, musze ich poszukać. Mam co prawda z Essence i u mnie wychodza, ale chciałabym spróbować jeszcze jakichś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie essence za nic nie chce wyjść, nie mam pojęcia co robię źle:(

      Usuń
  56. Bardzo fajni ulubieńcy. Bardzo lubię masełka Nivea, micel Garniera, a i do Green Pharmacy się coraz bardziej przekonuję :) Nie wiedziałam, że takie stempelki do paznokci można nabyć u chińczyka, chba się tym zainteresuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest najnowszy chińczyk którego otworzyli dość nie dawno i są nawet takie prawie identyczne jak z essence i kosztują 3 złote.

      Usuń
  57. bardzo lubię chusteczki alterry, jako jedne z niewielu nie podrażniają mojej skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  58. mnie tusz nie zachwycił znam dużo lepsze
    mam ochotę na garniera, bo nigdy nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  59. mam tą maseczkę ale nie wiem czemu jakoś boję się jej użyć - znając moje szczęście i różne przypadłości to wyskoczy mi później pewnie kilka niespodzianek :/

    OdpowiedzUsuń
  60. Malinowe masełko Nivea, płyn Garniera też uwielbiam. Muszę wypróbować chusteczki Alterry!

    OdpowiedzUsuń
  61. Micelek ukochany i mascara Lovely :)

    OdpowiedzUsuń