Obserwatorzy

czwartek, 27 marca 2014

Maseczka z glinką z tureckiej łaźni planet spa

Dziś przyszła kolej na maseczkę z Avon z serii planet spa. Przyznam szczerze, że wcześniej byłam uprzedzona do tej serii, miałam maseczkę z białą herbatą o ile dobrze pamiętam typu peel of która u mnie się kompletnie nie sprawdziła. Dlatego strony z tą serią raczej omijałam, do momentu kiedy na blogach przeczytałam pozytywne opinie i zachwyty nad tymi maseczkami. Na pierwszy ogień poszła maseczka do twarzy z glinką z tureckiej łaźni
Turecka łaźnia to niezwykły zabieg oczyszczający i pielęgnacyjny znany i stosowany od stuleci przez kobiety w Turcji. Teraz, dzięki wyjątkowym produktom Planet Spa możesz cieszyć się zaletami tureckiej łaźni w swoim domu".
Kosmetyk ma delikatny zapach, który mi nie przeszkadza. Po nałożeniu na twarz, maseczka ma kolor czerwony, zbliżony do cegły, natomiast kiedy zaczyna wysychać staje się różowa. Zawsze trzymam tę maseczkę na twarzy jakieś 15 - 20 minut. Po takim zabiegu twarz jest zrelaksowana i dobrze oczyszczona. Koloryt skóry również się poprawia.

Maseczka zamknięta jest w miękkiej i wygodnej tubie, z zamknięciem typu klik, czyli najwygodniejszym jakie mogło się trafić. Bez problemu wydobędziemy z niego odpowiednią ilość maseczki i wyciśniemy ją do końca. Maseczka ma kolor ciemno brązowy i bardzo gęstą konsystencję, co nie przeszkadza w jej nakładaniu. Zapach ma ładny, delikatny i nie drażniący nosa.
Producent zaleca nałożenia maseczki na 5 minut aż do czasu zaschnięcia. Ja tą maseczkę nakładam przeważnie przed wejściem pod prysznic, więc zmywam ją dopiero po okołu 20-30 minutach. Po tym czasie maseczka zasycha na twarzy, tak jak widać na zdjęciu zmienia się na jasny beżowy kolor. Pomimo tego, że zasycha, to nie powoduje nieprzyjemnego efektu ściągnięcia skóry. Łatwo się ją zmywa, ale trzeba uważać bo przy zmywaniu łatwo wybrudzić wszystko dookoła, najlepiej zrobić to od razu pod prysznicem. Maseczka genialnie oczyszcza twarz, która jest po niej świetnie oczyszczona, wygładzona oraz zmatowiona. Niestety to matowienie trwa dość krótko.
Maseczka u mnie sprawdziła się bardzo dobrze, świetnie oczyszcza twarz. Jest bardzo wydajna, niewielka ilość wystarcza na pokrycie całej twarzy. Kosztuje zależnie od katalogu, ale jest to przedział od 10 do maksymalnie 20 złotych, najlepiej szukać promocji. Ja polecam tą maseczkę i wypróbuje inne wersję z tej serii planet spa. 
A Wy co sądzicie o tych maseczkach? Jaka jest Wasza ulubiona z tej serii?

48 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze żadnej maseczki z tej serii, ale słyszałam już o nich wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta właśnie jest moją pierwszą, ale na pewno nie ostatnią ich maseczką:)

      Usuń
  2. Mam małe zaufanie do masek Avon ale może powinnam się przełamać i tą wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam! W promocji można kupić za około 10 złotych:)

      Usuń
  3. To chyba jedna z nielicznych serii Avonu, która się sprawdza ;) Nie miałam jej, ale może kiedyś przetestuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię maseczki z Avonu! I w zasadzie chyba tylko maseczki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dość sporo kosmetyków z Avon lubię, np tusz superschock, choć wiem że sporo dziewczyn po Avon w ogóle nie sięga.

      Usuń
  5. Nigdy jej nie miałam. Fajnie, że nie ściąga skóry.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej maseczki ale kazda jedna uwielbiam która ma glinke ;) ta zapewne tez bym polubiła

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie ma za długi skład... w maseczka najbardziej lubię składy typu glinka+woda+ekstrakt roślinny i tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mówiąc szczerze nie znam się zbyt dobrze na składach, dopiero staram się uczyć.

      Usuń
  8. ja niestety jej nie kupię, bo duża część kremów, masek z avonu mnie uczula : c

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama ją mam i bardzo lubię - nie ma nieprzyjemnego ściągania twarzy jak wysycha i ja podobnie trzymam przez całą kąpiel :)

    OdpowiedzUsuń
  10. te maski z Avon cieszą się dobrą opinią, dziwne, że jeszcze ich nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ja i bardzo lubię! Seria Planet Spa to wg mnie dobre kosmetyki, choć czasami zbyt drogie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tą serię dopiero staram się poznawać, bo wcześniej byłam bardzo uprzedzona.

      Usuń
  12. miałam kiedyś tą maseczkę :) uwielbiam takie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś miałam maseczkę z tej serii i była bardzo dobra.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tej akurat nie miałam, ale miałam zieloną, nawilżającą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Maseczki do twarzy z ZIAJA - zupełnie się u mnie nie sprawdziły...
    Jak lubię ich inne kosmetyki - tak po maseczki z tej serii,już więcej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja maseczki z Ziaji bardzo lubię i to właśnie po maseczki najczęściej sięgam jeśli chodzi o kosmetyki tej firmy.

      Usuń
  16. Nie miałam nic z tej serii ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miała przyjemność być w prawdziwej łaźni tureckiej:) co do maseczki, to nie miałam i w sumie bardzo rzadko je kupuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O no to można zazdrościć, takiej prawdziwej łaźni:)

      Usuń
  18. Mam ją i bardzo lubię. Polecam Ci jeszcze maseczkę oczyszczającą z minerałami z Morza Martwego. Świetnie oczyszcza, jedyna jej wada to zapach - dla mnie pachnie klejem ;) Ale działanie oczyszczające jest świetne.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja bardzo lubię maseczki Avon. Najbardziej chyba tą w kremowej tubce z masłem shea, ale nie wiem czy jest jeszcze dostępna, bo nie widziałam jej ostatnio w katalogu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam maseczki z Avonu:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam tej maseczki, a moją ulubioną maseczkę wycofali jakiś czas temu :( Teraz z avonu zamawiam tylko balsam do ust z woskiem pszczelim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo dobrego o tym wosku słyszałam, ale ja nie lubię miodu w kosmetykach;/

      Usuń
  22. Lubię maseczki z glinkami :) być może kiedyś ją sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. przetestowałam już wszytskie maseczki z planet :) i chyba bajlepiej sprawuje sie u mnei ta z ekstraktem ryzowym :) ładnie nawilza i odzywia, poprawiajac koloryt skóry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja planuję wypróbować dopiero wszystkie te maseczki:)

      Usuń
  24. jakoś tak z Avonem mi od dłuższego czasu nie po drodze, ale widzę, że przy jakiejś najbliższej okazji powinnam sięgnąć po tę maseczkę,
    też mam taki sposób na maski, przed kąpielą aplikacja, potem w wannie bezproblemowe i niebrudzące zmywanie
    całuski

    OdpowiedzUsuń
  25. jeśli jest tam glinka to na pewno dobra maska :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę wypróbować, po zużyciu swoich zapasów :)

    Zapraszam serdecznie do wzięcia udziału w moim rozdaniu:
    http://www.malinka24.blogspot.com/2014/03/rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  27. Avon z reguły omijam i tylko z ciekawości przeglądam katalog nic nie zamawiając ale o tych maseczkach słyszałam dużo pozytywów. Lubię w takiej formie niż w małych saszetkach;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zanim sięgnę po kolejne maseczki, muszę zużyć swoje zapasy. Nie powiem, że ten kosmetyk mnie nie wodzi na pokuszenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Z maseczek najbardziej przypadły mi do gustu peel-offy - najwygodniej się je stosuje, na drugim miejscu są te które zostawia się do wchłonięcia, te które trzeba zmywać najrzadziej stosuję :D
    Lenistwo :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Rzadko sięgam po maseczki z Avonu, gdyż zwykle się u mnie nie sprawdzają, a tę chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń