Obserwatorzy

sobota, 26 stycznia 2013

Ratunek dla zniszczonych włosów

Dziś recenzja maski do włosów, jak wiecie z poprzednich postów moje włosy są zniszczone przez ciągłe  prostowanie w gimnazjalnych czasach, farbowanie też robi swoje, a na dodatek moje zmora z łupieżem który ciągle gdzieś się czai i wyskakuje od razu gdy zmienię tylko szampon. Co prawda włosomaniaczką nie jestem jeszcze, ale staram się czytać jak najwięcej takich blogów i dbać o moje włosy jak najlepiej.
Intensywnie regenerująca maseczka Wax Latte to wyjątkowy produkt zalecany szczególnie do odbudowy osłabionych i zniszczonych włosów.
Wyróżniającą cechą maseczki jest jej woskowa konsystencja która wraz z oryginalną kompozycją olejku ze słodkich migdałów oraz protein mlecznych zapewnia skuteczną, kompleksową regenerację i pielęgnację włosów.
Maseczka zalecana jest do włosów:
-bardzo osłabionych i zniszczonych,
-pozbawionych blasku u szorstkich,
-łamliwych o rozdwajających się końcówkach.

Maskę tą kupiłam ponad 2 miesiące temu i od tego czasu stosuje ją regularnie raz w tygodniu. Po myciu nakładam na włosy, zakładam termoczepek dołączony do maski i na to wszytko jeszcze ręcznik. Maskę na włosach trzymam pół godziny, czasami nawet do godziny w zależności ile mam czasu i spłukuję. Maska ma bardzo ładny, delikatny zapach (trochę kojarzący się z budyniem), wygodne opakowanie z którego łatwo można wydostać produkt i nic się nam nie zmarnuje. Tak jak zaznaczyłam już, moje włosy są zniszczone i ta maska ma na nie zbawienny wpływ, przede wszystkim włosy się po niej nie puszą, są gładkie. Ułatwia rozczesywanie i układanie włosów. Po dwóch miesiącach stosowania widać efekty, włosy są nawilżone, odżywione i błyszczące. Wyglądają dużo zdrowiej niż wcześniej, kolejny plus to świetna wydajność i niska cena około 20zł. Polecam tą maskę, dla mnie jest numerem 1 i na pewno kupię kolejne opakowanie!
A Wy co o niej sądzicie? Jaka jest Wasza ulubiona maska?

46 komentarzy:

  1. naczytałam się o niej wiele dobrego, osobiście jeszcze jej nie używałam :)


    przy okazji zapraszam do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, ale w końcu muszę się skusić!

      Usuń
  2. Mam ją,ale narazie używałam chyba 2 razy:P

    OdpowiedzUsuń
  3. mam taka maskę tylko przeciw wypadaniu włosów i jakoś mi się nie sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ją na swojej liście zakupów, czekam tylko na ścięcie zniszczonych końcówek i ją zakupuję. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. aktualnie używam maski z Biovax do włosów wypadających. Jak tylko ją skończę to mam zamiar zakupić tą:)

    OdpowiedzUsuń
  6. napewno przydałaby mi sie taka maska ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. a na razie mam bana na produkty do włosów, ale znając życie to ja nie wytrzymam. Nie jestem przekonana do masek Biowax. Miałam saszetkę jeden maski i włosy miałam jeszcze bardziej sianowate. Może trafiłam na jakiś nieudany egzemplarz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie mam tyle cierpliwości, żeby tak się bawić. Jedyne, co mogę zrobić, to spiąć włosy pod prysznicem, kiedy mam na nich maskę i w tym czasie wykonać peeling, żeby minęło chociaż 5 min :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ją kiedyś :) Ja uwielbiam maskę Kallos z mlecznymi proteinami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Maski to bardzo dobre rozwiązanie, śmiało mogę polecić Waxy z Beauty Formulas, może stosowałaś. Szczególnie dobry jest do włosów zniszczonych i wypadających. A co do problemów z łupieżem godny uwagi jest olejek do skóry głowy z Green Pharmacy [przeciwłupiezowy] można stosować profilaktycznie. Ciekawy blog także obserwuję i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. dwa tygodnie temu kupiłam ją za ok 15zł.
    baaaardzo ją lubię jest genialna jak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam tą maskę :) moje włosy także ją polubiły :)

    OdpowiedzUsuń
  13. tego Biovaxa jeszcze nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tej serii używam maski do włosów skłonnych do wypadania i no cóż. Efekty średnie. Na początku zahamowało wypadanie, ale teraz dalej lecą, co prawda w mniejszej ilości, ale jednak. Ale i tak ją lubię, bo włosy się nie puszą, są miękkie w dotyku i ten zapach, cudowny.:)
    Zapraszam do mnie. Na razie zaczynam i niewiele się dzieje, ale może ci się spodoba. Gdybyś chciała poobserwować byłoby mi miło:)

    OdpowiedzUsuń
  15. miałam kiedyś maskę biovaxu dwa razy, nie sprawdziła się zupełnie na moich włosach :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham Biovax :) Jednak nie uzywam regularnie, a od czasu do czasu jak "będzie mi się chciało" :<

    OdpowiedzUsuń
  17. duzo dobrego słysze o tej marca - chyba czas sie z nia zaprzyjaźnić ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Właśnie zamówiłam ją na allegro, jestem ciekawa jak u mnie sie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja z biovaxu mialam jedwab - bylam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Moim nr 1 jest ta pomarańczowa do suchych i zniszczonych - zużyłam 2 małe opakowania (250ml?), a teraz jestem w trakcie półlitrowego ;) Do keratyny się przymierzam, ale wypróbowałam dopiero jedną saszetkę i czekam z kupnem całej aż mi się rozluźni w łazience ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie mam jej, ale recenzja zachęca do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też ją uwielbiam :) Mam chrapkę na wersję z jedwabiem i keratyną, ale do tej z pewnością wrócę jeszcze nie jeden raz.

    OdpowiedzUsuń
  23. lubię tę maskę, próbowałam też innych bio waxu, ale ta mi przypadła do gustu najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam tę maskę, ale u mnie się nie sprawdziła - w sumie to nic dobrego z moimi włosami nie zrobiła. Po szamponie z tej samej serii dostałam łupież :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja niestety nie mam zbyt duzego pola do popisu jeśli chodzi o włosy. Moje przetłuszczające się i nieustannie towarzyszący łupież okazały się zapaleniem skóry głowy, dlatego muszę używać szponu specjalistycznego i tylko delikatną odzywkę. Dopiero zaczynam uczy się dbać o taki rodzaj włosów, zwłaszcza, ze tuż lubie prostować je. Z chęcią wypróbuję tą maskę, moze pomoze na moje rozjaśniane włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Moje włosy uwielbiają maski biovaxu :) niestety mi nie spodobał sie ich zapach, kojarzy mi się z farbą do włosów.

    OdpowiedzUsuń
  27. nie miałam jeszcze okazji jej testować , musze nadrobić zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. O tej nie słyszałam, ale brzmi ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam ta maskę, bardzo mi służy! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Posiadam Biovaxa, ale wersję pomarańczową. Też sobie chwalę. Ale muszę wypróbować i tą, skoro tak polecasz! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. obecnie czaje się się na jakąs maskę z tej firmy ale jeszcze nie wiem którą:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Koniecznie muszę się w końcu skusić na tego Biovaxa. Mam już dość smrodliwego Kallosa Latte :P

    OdpowiedzUsuń
  33. mam tę maskę i rzeczywiście fajne jest w niej to, że można stosować ją w dwojaki sposób - 3 min, albo jako dłuższy kompres, ale jakoś tak jak to mówią dupy nie urywa;P to działanie jej.

    OdpowiedzUsuń
  34. też mam tą wersję i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Maska naprawdę świetnie się sprawdza i im dłużej się ją stosuje tym efekty są jeszcze lepsze, też polecam!

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny wpis ;) ja używam HennaVax do włosów, dzięki temu mam gęęęste ;D:D
    http://amanda.blogujaca.pl/

    OdpowiedzUsuń
  37. Według mnie najlepszy wax i jedna z najlepszych masek ogólnie:)

    Tylko, że mnie wystarcza na jakieś 4 razy:P Urok włosów do pasa.

    OdpowiedzUsuń
  38. mam też z tej firmy maskę ale dla włosów przetłuszczających:)

    OdpowiedzUsuń
  39. wax jest super:) Zapraszam do siebie u mnie GIVEAWAY!:) Obserwuje!

    OdpowiedzUsuń
  40. http://SzAmpondowlosow.com.pl na tej stronie znajdziecie ranking wszystkich szamponów do włosów zniszczonych. Ja zamawiam Revita i Polecam!

    OdpowiedzUsuń