Obserwatorzy

wtorek, 10 września 2013

Peeling solny z Green Pharmacy, który próbował mnie udusić

Dziś kolejna recenzja, kolejny peeling i kolejny produkt z Green Pharmacy. Z dużą ciekawością testuje nowości tej firmy, mam do nich sentyment przez mój ulubiony szampon. Marka ta przez swoje opakowania kojarzy mi się z marką apteczną i zielarską. W moje ręce trafił peeling solny rumianek i imbir.
Naturalne kryształki soli. Oczyszczanie, pielęgnacja, orzeźwienie, aromat, relaks dla ciała i zmysłów. Delikatne  złuszczanie naskórka, poprawa mikrokrążenia. Gładka i miękka skóra.  Ekstrakt z rumianku łagodzi, pobudza regenerację. Ekstrakt z imbiru poprawia ukrwienie, chroni młodość skóry. 
Peeling w słoiczku zabezpieczony sreberkiem, z którego z łatwością wydobędziemy cały peeling. Funkcjonalne i ładne opakowanie, tak jak lubię. Jest dość duży ma 300 ml. Konsystencja jest gęsta, nie spływa. Jednak zatopione w niej kryształki soli są bardzo malutkie. Zapach jest specyficzny, dla mnie duszący. Dla zapachu jestem na duże nie! Co do działania mam do niego bardzo mieszane uczucia, rzadko sięgałam po niego ze względu na zapach, który mnie nie zachęca. Właściwości ścierające jak określa producent są delikatne, przyjemnie się nim masuje ciało. Skóra po nim jest przyjemna w dotyku, jednak nie jest to peeling dla fanek mocnego ścierania.
Plusem jest brak parabenów, silikonów, SLES, SLS w składzie. Nie zostawia na skórze tłustej, lepkiej warstwy. Jednak jest słabo wydajny. Nie jest to zły produkt, jednak ja do niego nie wrócę. Dla mnie nie ten zapach i nie to działanie, więcej po niego nie sięgnę. Fankom delikatnych peelingów może się spodobać.
A Wy co o nim sądzicie? Jakie peelingi lubicie? A jakie zapachy są dla Was nie do zniesienia?

47 komentarzy:

  1. Lubię pachnące kosmetyki, więc raczej ten by się u mnie nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  2. to nie dla mnie ;c wole zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. tak właśnie mnie ten zapach zastanawiał,bo połaczenie nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie lubię solnych peelingów, zdecydowanie wolę cukrowe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubie peelingi, które dobrze ścierają, moim ulubieńcem jest Soap&Glory, cudownie zdzierak, pięknie pachnie i nawilża skórę ciała :) Mój numer jeden. Jeszcze jeden który lubię to Perfecta i wersja marcepanowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjrzę się bliżej temu peelingowi z Soap&Glory, też lubię mocne zdzieraki. A z Perfecty jeszcze nie miałam żadnego.

      Usuń
  6. lubię imbir, ale tylko w herbacie ;P jak już mam peelingować ciało to czymś baardzo mocnym ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. Boję że mnie też by dusił :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mógłby mógłby, nie jest przyjemniaczkiem pod względem zapachu!

      Usuń
  8. nie miałam nigdy peelingu solnego,ale cukrowe bardzo lubię;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był mój pierwszy peeling solny, ale jednak wolę cukrowe są mocniejsze.

      Usuń
  9. miałam go i mi zapach się podobał :D jednak wolę zdecydowanie ostre peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy lubi co innego, mi zapach kompletnie się nie podobał.

      Usuń
  10. Na pewno gdybym zdecydowała sie na zakup peelingu z GP to w innym wariancie zapachowym :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapach nie do końca mnie przekonał no i przede wszystkim wolę peelingi cukrowe z jednego prostego powodu: myślałam, że umrę gdy te drobinki soli dostały się do jakiejkolwiek ranki na dłoni ;oo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście żadnej ranki nie miałam, bo byłoby nie wesoło.

      Usuń
  12. Tych jeszcze nie miałam okazji wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Według mnie zapach w takich produktach powinien chociaż w najmniejszym stopniu umilać pielęgnację. Albo przynajmniej być neutralny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, ale każda z nas lubi inne zapachy.

      Usuń
  14. osobiście najbardziej lubię domowy z kawy i uwielbiam zapach kawy , no ale ten kolor ma ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja peelingu kawowego nigdy nie próbowałam, ale za zapachem kawy też nie przepadam.

      Usuń
  15. Wszystkie odzywki eveline Ci podeszły? Żadna krzywdy nie wyrządziła? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie się u mnie sprawdziły! Miałam już tą 8w1 już ze dwie buteleczki, diamentową, a teraz 9w1. Miałam wrażenie, że ta diamentowa działała słabiej, ale skoro mają takie same składy to nie wiem od czego to zależało. U mnie te odżywki działają genialnie, żadnych skutków ubocznych nie było:)!

      Usuń
  16. polubila bym go, mialam inny tej firmy i byl calkiem ok, teraz koncze peeling z P&R

    OdpowiedzUsuń
  17. niektóre zapachy kosmetyków GP są rzeczywiście za mocne i bardzo duszą

    OdpowiedzUsuń
  18. Raczej na niego się nie skuszę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja jednak pozostanę przy swoim ulubionym peelingu cukrowym domowej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Solnych peelingów nigdy nie miałam. Zawsze kupuję te cukrowe. Może się skuszę na niego tak z czystej ciekawości :).

    OdpowiedzUsuń
  21. oj jak śmierdzi to już jest dla mnie skreślony, tak samo jak wszystkie kosmetyki o zapachu lawendy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuję sobie przypomnieć i chyba nigdy nie miałam żadnego kosmetyku o zapachu lawendy, ale chyba też by mi nie przypadł do nosa

      Usuń
  22. Nie znam, ale pewnie nie polubiłabym bo lubię ładne zapachy :) Pielęgnacja ma być przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak pielęgnacja to ma być przyjemność i relaks!:)

      Usuń
  23. Słabo ściera i dusi - daje mu minusa :P Ja poświęcę swój nos, ale jak produkt dobrze trze skórę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten niestety i z mocnym zdzieraniem ma problemy;/

      Usuń
  24. niestety nie używałam nigdy od nich solnego peelingu, za to bardzo dobrze wspominam z tej firmy peeling cukrowy z miodem i roibosem:)

    OdpowiedzUsuń
  25. JA jestem wielką fanką zdzieraków.

    OdpowiedzUsuń
  26. Obecnie używam peelingu z Lirene, ma piękny zapach cytrusów i doskonale nawilża - to co lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam dziwne wrażenie, że oprócz tego zapachu z różą żaden inny im się nie udał... Ja np. na ten z miodem i rooibosem reaguję dosłownie alergią, teraz ten rumianek się okazuje, ze też jest paskudny...

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja lubię mocne zapachy więc pewnie zakupię i przetestuje ;)

    OdpowiedzUsuń